piątek, 22 lipca 2016

Jak unicestwić swojego Saturna



Jak unicestwić swojego Saturna
(lub przynajmniej uczynić swoje życie bardziej znośnym)

Autorka: Lydia

Szczegółowe instrukcje krok po kroku

Przyjrzyjcie się dobrze w swojemu obecnemu życiu.
Czy jesteście w pełni z niego zadowoleni? Istnieją spore szanse na to, że prawie każdy posiada przynajmniej jeden problem w życiu. Czy wasze życie to całkowity bałagan, czy tylko jeden z aspektów waszego życia, czy po prostu jedna lub dwie przeszkody. A teraz pomyślcie o tym, gdzie chcecie być w życiu za rok od teraz. Czy ma być dokładnie tak samo, z takimi samymi problemami? Czy chcecie czuć zapach zwycięstwa, będącego poczuciem wolności od karmy przeszłego życia, z zauważalną poprawą?

Przestrzeganie tych zaleceń może wymagać od was trochę poświęceń - czasu w swoim codziennym życiu, ale zagwarantuje to rozwiązanie waszych problemów i sprawi, że staniecie się zdolni do wszystkiego. W zależności od tego, jak źle się wam dzieje, może to potrwać zaledwie kilka działań magicznych  ciągu kilku miesięcy aby rozwiązać problemy, albo może to potrwać trochę dłużej.

Pytanie brzmi, czy jesteście w stanie poświęcić czas na mniej niż jeden rok swojego życia, aby jego reszta – reszta waszego życia – była o wiele, wiele lepsza?

Krok 1

Jeśli jesteście już dorośli, prawdopodobnie wiecie jaki obszar waszego życia jest problematyczny.
Niektórzy ludzie, zwłaszcza ludzie młodzi, mogą mieć trudności w zidentyfikowaniu dokładnego problemu. Niezależnie od tego, przyjrzyjcie się swojemu horoskopowi urodzeniowemu. Spójrzcie na Saturna. W jakim jest Domu i znaku, oraz jakimi obszarami życia ów Dom i znak władają. To nie jest tylko dla Saturna, bo także Neptun i Pluton mogą być problematyczne, jak również i Mars. Ale to Saturn jest planetą nieszczęścia, miejscem gdzie dostajemy kopniaki w dupę, by zacytować WK Maxine. [Uwaga: Saturn nie jest całkowicie zły. Pomaga on uziemić nas i przynosi stabilizację.]

Jeśli macie problemy z odczytaniem waszego horoskopu urodzeniowego i znalezieniem Saturna, poproście kogoś, komu ufacie, kto jest biegły w astrologii{1}.


Jeśli istnieje więcej niż jedna dziedzina życia, które są problematyczne, zacznijcie od największego problemu.
Skupcie się na pokonywaniu jednego problemu na raz.

Krok 2: Część 1

Gdy jesteście w trakcie zmiany swojego życia, trzeba iść na całość.
To o waszym życiu tu mówimy, podejdziecie do tego na pół gwizdka z okrojoną metodą by, no tak, sprawdzić czy coś może się zmienić jakoś trochę, czy może będziecie jak maszyna, bezwzględnie zniszczyć swoje przeszkód, aby stworzyć życie, na jakie wiecie w głębi serca, że zasługujecie?

… Co zabiera nas do opcjonalnej części 1 kroku 2. Wiele osób z powodu wielowcieleniowego prania mózgu nie wierzy, że jest godna.
Godna szczęścia, godna sukcesu, godna miłości, i tak dalej. Trzeba to zmienić. Czemu? Ponieważ jesteście Dzieckiem Szatana, jednego z Jego Wojowników. Oczywiście, że jesteście godni. Jesteście jednymi z Elity, zasługujecie na to, co najlepsze w życiu. Zakończenie tego etapu będzie korzystne dla wszystkich waszych działań od teraz. Jeśli nie posiadacie żadnych zahamowania dotyczących szczęścia i powodzenia, a przejdźcie od razu do części 2.

Wstępne działanie w celu uwolnienia swojego umysł i zaakceptowania że jesteście godni powodzenia i szczęścia:
Można użyć medytacji uwalniania duszy, lub prostą codzienną afirmację.
Przy uwalnianiu duszy:
Munka, lub runy Ansuz czy też Uruz. Wszystkie są skuteczne. Użyjcie wcześniejszych doświadczeń, intuicji, albo ćwiczcie każdą, aby zobaczyć, które byłyby najbardziej skuteczne dla was. Wszyscy jesteśmy inni, co działa dla jednego, nie musi dla drugiego.
Wibrujcie słowo mocy:

-108 razy (108 to pełen Satanistyczny Różaniec i potężna liczba trwałości).
lub
-54 razy wystarczy, jeśli jesteście co nowsi i nie specjalnie czujecie się z większą ilością powtórzeń, jednak dla uzyskania maksymalnej korzyści, 108 będzie bardziej skuteczne.
Na koniec, powiedzcie swoją afirmację 9 razy, bo 9 jest potężną liczbą zakończeń. Wskazane jest, aby w afirmacjach użyć „w bezpieczny, przyjemny i prosty sposób” oraz „na zawsze” ponieważ energia idzie po linii najmniejszego oporu, stąd musi być odpowiednio zaprogramowana.

Na codzienne afirmacje:
uprawiajcie jogę, wykonujcie ćwiczenia oddechowe, czy cokolwiek, co podnosi waszą bioelektryczność / chi / vril. Zrelaksujcie się, leżącej lub siedzą w wygodnym fotelu, otoczcie się złoto-białą energią i powiedzcie swoją afirmację co najmniej 20 razy. Można, 54 lub nawet 108 razy, ile tam czujecie, że potrzebujecie.
Trzeba będzie wykonać jedno z powyższych przez 40 dni, każdego dnia. 40 dni ryje (utrwala) działanie w duszy. Nie opuszczajcie ni dnia, ani nie zaczynajcie tego, kiedy Księżyc jest w próżnym kursie. Upewnijcie się aby zaznaczyć w kalendarzu lub w dowolnym miejscu po uruchomieniu tego, a dla najlepszych wyników, uczyńcie to częścią waszego harmonogramu, tak aby nie zapomnieć nawet o dniu. Jeżeli poważnie myślicie 0o zmianie swojego życia, to trzeba być odpowiedzialnym.
Gdy już zakończycie powyższe po pełnych 40 dniach, przejdźcie następnie do części 2 tego kroku.

Krok 2: Część 2
Synchronizacja z Księżycem:
Im lepsza synchronizacja z Księżycem, tym większe będą wasze wyniki. Cierpliwość naprawdę się opłaca, gdy rozpocznie się w odpowiednich warunkach. Oczekiwanie dodatkowy tydzień lub dwa uczyni to ważne działanie o wiele bardziej skuteczne. Jeśli kiedykolwiek potrzebujecie pomocy w znalezieniu najlepszego czasu na rozpoczęcie pracy, wystarczy zapytać w naszych e-grupach i forach JoSa, a doświadczeni ludzie wam pomogą.
Księżyc powinien ubywać (tracić na świetle), ponieważ jest to najlepszy czas dla kończenia rzeczy. Zaraz po potężnej pełni Księżyca, gdy zaczyna on ubywać, albo tuż przed nowiem to dobry czas, aby rozpocząć tę pracę.
Księżyc w znaku Skorpiona, Koziorożca lub Ryb są najlepsze dla zakończeń. Lecz najlepiej rozpocząć tę pracę jak najszybciej, aby zacząć czerpać korzyści w życiu; tak długo, jak Księżyc ubywa i nie jest w próżnym kursie, te 2 rzeczy są tymi, na które trzeba mieć baczenie. Zobaczcie linki zawarte na końcu, aby uzyskać informacje o fazach księżyca i znakach.

Działanie:
Podobnie jak w części 1, będziecie używać medytacji uwolnienia duszy. Można to również połączyć z codzienną afirmacji, albo tę samą afirmację lub jakąś, jaką bardzo podobną jaką mówicie w ciągu dnia lub nocy. Pozwoli to zachować wasz umysł w trybie przezwyciężania swoich przeszkód.
Munka, lub runy Ansuz czy też Uruz. Wszystkie są skuteczne. Użyjcie wcześniejszych doświadczeń, intuicji, albo ćwiczcie każdą, aby zobaczyć, które byłyby najbardziej skuteczne dla was. Wszyscy jesteśmy inni, co działa dla jednego, nie musi dla drugiego.
Wibrujcie słowo mocy:

-108 razy (108 to pełen Satanistyczny Różaniec i potężna liczba trwałości).
-54 razy wystarczy, jeśli jesteście co nowsi i nie specjalnie czujecie się z większą ilością powtórzeń, jednak dla uzyskania maksymalnej korzyści, 108 będzie bardziej skuteczne.
- u niektórych nawet okazało się konieczne wykonanie 2 rund Satanistycznego Różańca, tj. 216 powtórzeń. Można to zrobić za jednym zamachem (od ok. 30 minut do prawie godziny) lub podzielić na 2 sesje, jedna rano i jedna w nocy.

Włóżcie dużo myśli w powyższe i zdecydujcie o najlepszym dla was sposobie. Nie chcecie przecież uświadomić sobie, po kilku dniach lub tygodniach działania, że metoda ta nie pasuje do codziennego harmonogramu lub że generujecie jest zbyt dużo energii, aby ją pomieścić.
Na koniec, powiedzcie swoją afirmację 9 razy, bo 9 jest potężną liczbą zakończeń. Wskazane jest, aby w afirmacjach użyć „w bezpieczny, przyjemny i prosty sposób” oraz „na zawsze” ponieważ energia idzie po linii najmniejszego oporu, stąd musi być odpowiednio zaprogramowana.

Jak długo wykonać działanie:
- 40 dni pod rząd graweruje ją w duszy
- 80 dni pod rząd do kilku kwestii głęboko zakorzenionych
- 90 dni pod rząd jest najbardziej skuteczne dla głęboko zakorzenionych problemów. Jeśli wykonywaliście działanie przez 80 dni, równie dobrze można dodać kolejne 10 dni dla maksymalnej skuteczności
- 40 dni pod rząd trochę poczekajcie aby wprawić energie w rezonans, po czym powtórzcie w następnej idealnej fazie i znaku Księżyca
- 80 lub 90 dni pod rząd trochę poczekajcie aby wprawić energie w rezonans, po czym powtórzcie w następnej idealnej fazie i znaku Księżyca

Ten ostatni jest dla poważnych problemów życiowych. Po wykonaniu jednej rundy (40, 80 lub 90 dni), sprawdźcie i zobaczcie jak bardzo wasze życie uległo poprawie. Można uzyskać wskazówki od waszego Demona Strażnika lub użyj swojej intuicji, aby zobaczyć, czy jest potrzebne kolejne pełne działanie magiczne.
90 dni to trzy miesiące. Dwie rundy to pół roku. To może wydawać się ekstremalne, i jakże długie. Ale czy nie byłoby warto poświęcić ten czas na mniej niż rok, a o tej porze w przyszłym roku radykalnie, całkowicie poprawić swoje życie?

Część 3
Gdy już usunęliście źródło problemu, można teraz z powodzeniem robić działania mające przyciągnąć to, czego chcecie. Usunęliście problemy z pieniędzmi przeszłego życia, teraz wykonajcie działanie przyciągające pieniądze do swojego życia. Tak samo z miłością lub czymkolwiek, gdzie Saturn leżał.
Jeśli naprawdę pragniecie zmienić swoje życie, trzeba iść na całość. Kombinacja:

- runiczne działanie
i / lub
- sanskrycka mantra
i / lub
- codzienna afirmacja
i / lub
- planetarne / kabalistyczne kwadraty

Mogą one być dopasowany do waszego codziennego planu by być jak najefektywniejsze dla was. Na przykład, szybkie 20 powtórzeń codziennej afirmacji rano,  dłuższe, liczące 108 powtórzeń runicznej pracy w nocy i krótki kwadrat planetarny w dzień kiedy da radę.
Rozpocznijcie kiedy Księżyc przybywa (zwiększając w świetle). Im bliżej pełni tym lepiej. Upewnijcie się, że Księżyc nie jest w próżnym kursie, oraz że jest w odpowiednim znaku, takim jak Byk (dla pieniędzy), Rak lub Waga (miłość). Zobaczcie linki zawarte na końcu dla informacji o fazach Księżyca i znakach.
Ponownie, podobnie jak w części 2, róbcie to codziennie przez 40, 80 lub 90 dni. Powtórzyć w razie potrzeby.

Wniosek

Trzeba będzie poświęcić trochę czasu spędzonego z przyjaciółmi, trochę snu tu i tam, ale należy pamiętać, że jest to tylko tymczasowe. Jedynie czas poświęcony codziennie przez okres krótszy niż jeden rok, aby reszta waszych lat była znacznie bardziej przyjemna i łatwiejsza.

Satanizm to postęp, stawanie się najlepsze z możliwych wersji naszego ja. Wasza dusza jest wieczna, więc zróbcie wszystko, aby uzyskać jak najwięcej z życia, czyniąc je dla siebie jak najlepszym. Im bardziej życie was raduje i spełnia, tym bardziej zdolnymi osobami będziecie. Trzymanie się planu przezwyciężenia przeszkód i dostanie tego, czego chcecie od życia uczyni was dużo silniejszymi i zaawansowanymi w życiu.

Zasoby:

Pokonywanie przeszkód

Powtarzanie magii

Synchronizacja z Księżycem

Próżny kurs Księżyca

Runy

O runach

Planetarne / kabalistyczne kwadraty

{1} POD ŻADNYM POZOREM NIE UDOSTĘPNIAJCIE swojego horoskopu natalnego w e-grupach. Urodzeniowy, jak żaden inny, jest kluczem do was samych, do waszego ja, do waszej duszy. W e-grupach znajdują się szpiedzy – tak żydzi jak ich ścierwo-sługi - żydowskich organizacji ADL / JIDF, które tylko czekają na potknięcie nowych Duchowych. Lekceważenie tego może być opłakane w skutki.

sobota, 16 lipca 2016

Rabin: żydzi są kosmitami a ich celem jest podbój świata



Rabin przyznaje – żydzi są kosmitami a ich celem – podbój świata

Autor: WK Don

{"nie-Żydowska dusza pochodzi z trzech szatańskich sfer, podczas gdy dusza Żydowska wywodzi się ze świętości"
-Menachem Mendel Schneerson} 

Rasizm religii żydowskiej zasadza się na jednej rzeczy. W żydowskich pismach podają, że żydzi posiadają specjalny gen który daje im boskie pochodzenie, zesłane od jehowy, oraz że Goje dosłownie pochodzą z nasienia Szatana, i że jesteśmy zupełnie innym gatunkiem od żyda. Ów gen żydowski, gen Cohen, ma coś, czego innej rasy lub grupy etnicznej na tej ziemi nie posiadają… reptiliońskie / gadzie DNA.

Jak wiemy, nasi Bogowie są Nordykami, rasą wywyższonych istot pozaziemskich. Żydzi natomiast, z ich własnych wypowiedzi oraz genów, pochodzą od innej rasy pozaziemskiej. Reptiliońskiej. Rabin Latiman przechodzi do wyznania, że żyd jest rasą obcych, która infiltruje wszystkie inne Rasyw celu ich unicestwienia tak, aby żyd mógł podbić Ziemię. Żydzi wierzą, że kiedy to nastąpi, to ich bóg dosłownie wyląduje na górze Syjon i będzie rządzić światem wraz z ich Mesjasza. Ich pozaziemscy twórcy po prostu wylądują i pokażą siebie, bezpośrednio nadzorując hodowlę gojów.

Jak to mówił rabin Laitman do żydowskiej publiki…

Film: ISRAELI NATION (Lesson) with Rav Michael Laitman


Rav Michael Laitman: W rzeczywistości nie pochodzimy stąd. Przybyliśmy stamtąd (skazuje na punkty z przestrzeni kosmicznej). To Izrael u źródła. Więc przeszliśmy taką drogi, która wzięła nas do środka poprzez to, co nazywane jest „rozbiciem naczyń”… rozbiciem zbiorowej duszy…

Pytanie z widowni: kim jest szef sztabu, który wysłał jednostkę dowodzącą?

Rav Michael Laitman: On. Twórca. Izrael jest częścią Niego…

Pytanie z widowni: Więc to szef sztabu wysłał tę jednostkę dowodzącą

Rav Michael Laitman: wysłał tę jednostkę dowodzącą. Dał jej siłę. Dał połączenia. Wszystko….

Rav Michael Laitman: Ale… oni nie mają wyboru. On je złamał. On ich rozbił. Co to znaczy? Aby umieścić je wewnątrz wrogiej ziemi, musiał nadać im taką samą formę jak ta z wrogiego kraju. To jest tak, że idziemy do kraju jako tajny zespół. I każde z nas jest dokładnie takie samo jak ludzie z tego kraju Powiedzmy, że jesteśmy wysyłani gdzieś teraz - Afryka na przykład. Więc przybierzemy ten sam kształt i postać ludzi w Afryce. Cechy charakterystyczne, nawyki, podejście, interesy, wszystko. Dokładnie takie sam – od wewnątrz i na zewnątrz… Wiecie, to jest jak tajny agentem. On jest tam na chwilę, nikt go nie dotyka, musi zacząć działać, zbudować dom, rodzinę… Wszystko jest w porządku przez wiele lat. Potem zaczyna on robić coś. Dostaje przypomnienia z zewnątrz. Musisz zacząć działać. On już zapomniał o tym, a nagle oni go nazywają. Oto twój dowódca i to i tamto, wiesz - jak w filmach… Oto, co dzieje się z nami. Musimy się obudzić. Musimy pamiętać, że mamy specjalną misję. A tak naprawdę, to nie jest nasze miejsce. Pochodzimy z zupełnie innego miejsca. Więc musimy znaleźć naszych przyjaciół według tego przebudzenia. Dostałeś telefon od nich? Ja dostałem, do niego też zadzwonili, i tak dalej. A potem zbieramy się jako grupa. Więc z tej całej planety, jesteśmy obcymi pochodzącymi z innej galaktyki. Otrzymujemy ten promień światła - to przebudzenie - indywidualnie. A teraz zbieramy się jako grupa zaczynająca przygotować się by podbić Ziemię. To jest ta misja.

Pytanie z widowni: Jak mamy ją podbić?

Rav Michael Laitman: Jak mamy podbić? Zsyła nam się również metodę. Stopniowo wszystko się nam pokazuje. Jesteśmy nauczani. Nie uczeni, ale jakby trenowani i aktywowani… co wprawia nasze umysły w ruchu. Ale w rzeczywistości to pochodzi z naszej pierwotnej planety. I dzięki tej oryginalnej naturalnej sile ją mamy, i podbijemy żyjących na Ziemi.

Dlaczego tak na mnie patrzycie? Nie wierzycie mi? Mówię wam poważnie! To nawet więcej niż to. To nie jest inna galaktyka - to inny wszechświat. Jest to zupełnie inny wymiar. Oto, kim jesteśmy…

Pytanie z widowni: „... Dlaczego są kosmitami?”

Rav Michael Laitman: "Są obcymi, bo… Nie mówię o ich zewnętrznej formie - ich ciele lub ich krwi czy narządach. Mówię o tym wnętrzu jakie nie istnieje u innych ludów na świecie na Ziemi, ale tylko w nich. To wewnętrzne oprogramowanie, które jest w nich, a pochodzi z innego świata. "

„… To, o czym tu mówię, to faza, w której ci tajni agenci muszą połączyć się ze sobą i zorganizować się w celu podbicia Ziemi…

Więc przybyliśmy tutaj, aby uporządkować rzeczy - tak jak na naszej rodzimej planecie…”



Pamiętajcie o tych krokach idioci!
1. Pacyfizm, kulturowa asymilacja, mieszanie ras, żadnych państw
2. Jedna światowa religia i system monetarny
3. Mikroczipy i komunizm
4. Finalizacja działań. Dostarczcie nam to wreszcie do cholery.
Robicie pierwsze i drugie. Czy to jest takie trudne???

Próbują... Próbują...  

piątek, 15 lipca 2016

Art - Cała prawda o księżach?



Witamy w kościele katolickim! Gwałty dzieci, rozwody, rozbicia rodzin, kłamstwa i odmóżdżone w cenie – a cena? Dusza, wolność i życie!

Dołącz do kościoła i zdechnij razem z innymi niewolnikami, aby duszpasterze mogli pasożytować na was!

Czyli…

Cała prawda o księżach?

Na forach internetowych wciąż toczy się dyskusja o roli Kościoła w dzisiejszym świecie. Jeden z wątków, który wywołuje wiele kontrowersji, dotyczy stylu życia duchowieństwa. Według sondażu, który przeprowadził CBOS, aż 28 procent Polaków negatywnie ocenia działalność Kościoła. Pozytywnie o Kościele wypowiada się 60 procent ankietowanych. Niezadowoleni są w mniejszości, ale potrafią głośno mówić o tym, co im przeszkadza. Wytykają błędy kleru, upubliczniają skandale z udziałem księży i skrupulatne wyliczają majątek.

(…)

Księża mają taki cennik, że głowa mała

Po pierwsze – płać. Niektórzy internauci odnoszą wrażenie, że to nie Kościół, tylko hipermarket, bo księża nie mają skrupułów – podają konkretną cenę za „wykonane usługi”, a nawet zdarza się, że odmawiają odprawienia pogrzebu albo wesela, bo w kopercie było za mało gotówki.

„Dlaczego mamy się odczepić od księży? Gdybyśmy w jakimś stopniu nie byli od nich zależni {ponieważ tu właśnie o zależność chodzi – żeby ‘buk był fazendzie i widział fszystko’} (ślub, pogrzeb, chrzest, pierwsza komunia), to bym się odczepiła. Jednak - jako osoba z rodziny praktykujących chrześcijan - mam masę przykładów z własnego życia, że cokolwiek by się nie uzgadniało, napotyka się na demonstrację wyższości księdza nad marnym wiernym. Ma się niestety to wrażenie, że ksiądz rządzi, a my owieczki pokornie słuchamy i przytakujemy, no i oczywiście za każdą przysługę słono płacimy. Cennik taki, że czasami aż człowieka skręca” – pisze Internautka .

Jedyna religia to religia skandali

Głos w dyskusji zabrał również ksiądz Jacek Stryczek - duszpasterz akademicki oraz prezes Stowarzyszenia Wiosna. (…).

Dodaje: „Wygląda na to, że dla wielu młodych ludzi, ale coraz częściej też osób dorosłych – jedyna religia, jaką znają, to religia skandali. Sam czasami zastawiam się, czy pokazując się w koloratce poza kościołem, nie jestem dla ludzi jakimś potencjalnym skandalistą. Natomiast wciąż istnieje geniusz polskiego Kościoła. Polega na tym, że każdy kiedyś spotkał fajnego księdza. W Polsce naprawdę księża są bardzo gorliwi i zaangażowani. To sprawia, że w głowach wielu osób pojawiają się dwa Kościoły: medialny, skandalizujący (do tego ludzie dodają czasami opowieści o swoich lokalnych problemach) i Kościół konkretnych ludzi. Przecież mimo wszystko, jako księża, jesteśmy w najważniejszych momentach życia wielu ludzi: zaraz po narodzinach (chrzest), w początkach szkoły (pierwsza komunia), u progu dorosłości (bierzmowanie), przy ślubie, w czasie choroby i przy śmierci. To nie jest banalna obecność… Jesteśmy wpuszczani w to, co najbardziej intymne”.

W Kościele jak w państwie

Jacek uważa, że w Kościele jest jak w państwie – jednym i drugim zarządza się tak samo – żeby było dobrze zarządzającym. Przez dwa tysiące lat księża tak zmodyfikowali nauki Kościoła, "żeby trzymać w ryzach tych, którzy już dali się złapać. Owszem, ja też zostałem ochrzczony, jednak przeżyłem już cztery dekady i mam w końcu swoje zdanie, które nie różni się od zdania sporej grupy katolików, byłych katolików i przyszłych byłych katolików. I mam podstawy, aby uważać, że dzisiejszy Kościół ma niewiele wspólnego z Pismem Świętym, które też zostało już odpowiednio zmodyfikowane przez samych klechów {a o którym przeciętny wierzący nie ma BLADEGO pojęcia}”.

Znalazła pocieszenie w ramionach księdza

Internauta podaje przykład bezkarności księży: „Parafia w bogatej dzielnicy niewielkiej miejscowości na Pomorzu. Mieszkał tam mój osobisty krewny z żoną. Krewny był marynarzem, miał kupę kasy, piękny dom i niestety wspomnianą żonę, która na nieszczęście też jest piękna, no i często samotna (krewny w ciągłych rejsach). Piękna żona szukała zajęcia i znalazła je w kościele – najpierw śpiewała w chórze, potem pomagała księdzu na plebanii. A że jest pomocną kobietą, pomagała księżulowi dosłownie we wszystkim – także w zaspokajaniu jego wybujałych fantazji seksualnych. Trwało to trzy lata, aż w końcu życzliwi zrobili profesjonalną dokumentację zdarzeń i donieśli mężowi pięknej żony. Nikt nie spodziewał się takiej reakcji twardego wilka morskiego, który po zapoznaniu się z materiałami, zwyczajnie powiesił się. Zrobiła się afera, księżula wysłali na dwa lata na misje do odległego kraju, po których wrócił i dalej szczęśliwie spełnia posługę w swojej parafii, korzystając dalej z pomocy pięknej już wdowy.

Kościół chroni popaprańców?

Podobno bycie księdzem to powołanie, a nie wybór łatwiejszego życia. Według Abu, ksiądz to w tej chwili zawód jak każdy inny, a nie osoba prawa, godna zaufania, pełna miłości do bliźniego. Dodaje: ”Niestety Kościół chroni tych wszystkich popaprańców i to jest właśnie nie do zaakceptowania. Kościół, aby nie pogrążyć się całkowicie w moralnym upadku, udaje, że nic się nie dzieje. Widzimy jednak, że skutek jest zupełnie odwrotny, ludzie szukając prawdy i wiary, której nie znajdują już w Kościele. Niech ci w purpurze nie liczą, że będzie lepiej i świetność panowania nad ciemnym ludem powróci. Lud przejrzał na oczy, a pokolenie moherowych beretów powoli się wykrusza, z racji wieku”.

(…)

W seminarium mówią o tym oficjalnie

Pit był w seminarium i nie oszczędził w swojej wypowiedzi przyszłych księży: „Powiem oficjalnie - połowa to geje, inni pedofile, dlatego odszedłem. Oczywiście są też normalni, temu nie zaprzeczę, ale są to wyjątki. Byli tam tacy, którzy oficjalnie mówili, że nie chce im się pracować, wolą popajacować na mszy, a co będą robili w nocy, tego i tak nikt nie widzi. I tak się ksiądz bawi w agencji towarzyskiej i pije tyle, aż padnie jak świnia pod stołem, a proboszcz i tak go nie zakapuje, bo sam z nim chodzi. Napisałem tylko prawdę, którą widziałem na własne oczy”.

(…)

Moja żona poszła w tany z księdzem

Andrzej znał wielu księży, bo był z nimi w dobrej komitywie i widział, ile alkoholu potrafią wypić i jak się zachowywać, ale wybacza im te grzechy, bo to w końcu też zwykli śmiertelnicy. Tylko jednego im nie wybaczy. Opisuje: „Moja żona poszła w tany z jednym z nich. Ukrywała to, choć dobrze wiedziałem, upominałem ją, że to też chłop i żeby uważała na niego i na siebie, bo ma dzieci, żeby problemów nie było. Cierpliwie czekałem, aż obydwoje pójdą po rozum do głowy. Niestety, zdradę zobaczyłem na własne oczy. Moje małżeństwo się posypało. Próbowałem ratować, wybaczyć. Żona obiecywała, że już nigdy! Do następnego razu {nie, to nie wina kobiety, tylko klech}, kiedy znowu wyznawała mu czule miłości i zastanawiała się, co zrobić ze mną. Czułem się wtedy jak śmieć. Kiedy byłem na rozmowie u niego, wszystkiemu zaprzeczył, nawet temu, co sam widziałem i słyszałem, więc uznałem, że nie ma co z nim rozmawiać, zwłaszcza, że dla swojej obrony uznał moją żonę za wariatkę".

I tak po latach ich związek upadł, są ze sobą dla dzieci. Andrzej nie twierdzi, że wszyscy księża są źli, ale bywają tacy, których nie interesuje kapłaństwo, a wykonywanie zawodu księdza i kariera, "bo to ksiądz z górnej półki, a przy okazji można się pobawić z cudzą żoną". Andrzej nie rozumie jednego - po co niszczyć dobrze zapowiadające się małżeństwo? Nawet, jeśli żona zakochała się, bo gość zrobił na niej wrażenie, ma pieniędze. Samochody zmienia co jakiś czas, drogie perfumy i ciuchy - to on ze swojej pozycji powinien jej wytłumaczyć, że nie warto niszczyć rodziny, odtrącić, zwłaszcza, że ma dzieci. Dodaje: "To nie, lepiej sobie użyć i mieć w czterech literach, że niszczy życie czterech innych osób”. 

Niech ksiądz przeżyje za 1500 zł

Według Anty {i zdrowego rozsądku} księża niewiele wiedzą o prawdziwym życiu, ich rady nie są podparte żadną wiedzą praktyczną. Głoszą na przykład, że antykoncepcja to grzech – to niech pokażą, jak żyć w rodzinie, niech dostaną na utrzymanie czteroosobowej rodziny 1500 złotych, niech wyżywią dzieci, zapewnią im dach nad głową. I niech dopiero wtedy mówią, że jedno lud dwójka dzieci w rodzinie to zbyt mało.

Dodaje: „Dla nich to za mało, bo nie maja z kogo zdzierać za chrzest, komunie i inne. Uważam, że ksiądz powinien mieć żonę i stałą miesięczna wypłatę, niech pokażą jak żyć. Niestety, trzeba powiedzieć sobie prawdę, wielu z księży po odprawieniu codziennych mszy, zaczyna drugie życie. Wyjeżdżają do gejowskich klubów, włóczą się po gejowskich saunach, by zaliczać kolejnych facetów. Pewnie zostanę zbluzgany, ale ludzie – wiem, co piszę! Jestem wierzący i jeszcze do niedawna byłem praktykującym katolikiem, ale niestety – to, co się dzieje w Kościele odpycha mnie od niego i coraz ciężej mi jest iść do kościoła i słuchać kazań i nauk księży, którzy mówią co innego, a robią co innego, którzy odbębniają mszę świętą jak najszybciej, by móc znów jechać do swoich kochanek lub kochanków”.

(…)

Ks. Stryczek: „Wkurzam się na księży”

Zapytaliśmy księdza Jacka Stryczka - duszpasterza akademickiego oraz prezesa Stowarzyszenia Wiosna – o to, jak czują się księża, gdy czytają o przypadkach molestowania przez duchownych, o tym, że nieliczni księża mają dzieci, jeżdżą drogimi samochodami - "opływają w bogactwie". Uważa, że księża są różni. Dodaje: „Z moich obserwacji wynika, że raczej nie jest możliwe, żeby ktoś został księdzem w złej intencji. Czyli np. dla pieniędzy”.

To się nie opłaca. Zbyt dużą cenę trzeba zapłacić, żeby zostać księdzem. Według ks. Stryczka to jednak sześć lat izolacji od świata (czyli seminarium) {podczas której demoralizuje i degeneruje się człowieka do roli księdza}. Decyzja o kapłaństwie wiąże się z pokusami i bardzo dużą ilością dylematów. Życie księdza nie jest jedynie słusznym życiorysem, ale raczej sportem ekstremalnym. Coś pomiędzy byciem cały czas osobą publiczną, czyli pełnieniem funkcji, a codzienną złożonością życia. „Na przykład pracuję do późna, a potem rano siedzę w konfesjonale. Dla kogoś jest to szczególny moment, ale mimo całego wysiłku poświęconego na skupienie, mogę wypaść drętwo. Więc wszyscy to rozumiemy i reagujemy różnie. Wkurzamy się na księży albo media. Współczujemy, modlimy się o nawrócenie. Proszę pomyśleć. Zawód można zmienić, ale nie można przestać być księdzem, nawet, jeżeli sił nie starcza… {ponieważ mentalność jest przestawiona – vel mózg wyprany}”.

(…)

Źródło:
----------------------------------

Wszelkie podkreślenia i kursywa – CŻ

Wartościowy artykuł, ponieważ piszą go głównie (o ile nie wyłącznie) KATOLE.

Kto podłącza się pod judaizm we wszelkiej formie, ten znajdzie tylko ból, rozpacz i to, czego pragnie uniknąć.

Szatan jest Drogą, Prawdą i Życiem – jezus to bezdroża, kłamstwa… i śmierć.

Chcecie uchronić się przed księżmi? Chcecie uchronić swoich synów przed zgubną, opłakaną w skutki decyzją - seminarium?