sobota, 6 maja 2017

Art - Czy Hitler i Narodowi Socjaliści uważali Polaków za „podludzi”?



Czy Hitler i Narodowi Socjaliści uważali Polaków za „podludzi”?

Od zakończenia wojny, czyli od blisko 70 lat, jesteśmy karmieni propagandą, jakoby to Adolf Hitler oraz Narodowi Socjaliści uważali Polaków za podludzi, że Polacy (wraz z innymi Słowianami) byli obiektem programu eksterminacji a Narodowy Socjalizm to antypolska ideologia. W każdym szkolnym podręczniku znajdziemy informację, że Adolf Hitler wszystkich Słowian (w tym Polaków) uważał za podludzi i przeznaczył ich najlepszym razie do bycia niewolnikami Niemców. Niemal w każdym dokumencie telewizyjnym poświęconym relacjom II Rzeczypospolitej i III Rzeszy pojawia się słynny „cytat armeński”, który zapowiadał przyszłą zagładę narodu znad Wisły. Wikipedia [1] , główne źródło informacji przeciętnego użytkownika Internetu, nie omieszka nas poinformować, że podludzie to: rasistowskie określenie używane w propagandzie narodowosocjalistycznej w stosunku do Żydów, Cyganów, Polaków, Serbów, Rosjan i innych narodów słowiańskich oraz do przedstawicieli innych grup etnicznych uznawanych przez narodowych socjalistów za „niearyjskie” (niegermańskie). Odebranie ziemi podludziom miało według narodowych socjalistów pozwolić nadludziom (Übermensch), czyli Niemcom na uzyskanie Lebensraumu (niem. przestrzeni życiowej). W nowym „aryjskim” społeczeństwie podludzie mieli wykonywać uciążliwe prace jako niewolnicy służący „rasie panów”. Historycy z IPN z kolei uświadomią nas, że: „Zgodnie z ideologią narodowosocjalistyczną Słowianie, a więc także Polacy, uchodzili za „podludzi” i „rasowo mniej wartościowych”. Ponadto w Niemczech zawsze panowały silne antypolskie uprzedzenia, które bezbłędnie pasowały do narodowosocjalistycznej nauki o mniejszej wartości rasowej Polaków.” [2]

W dalszej części tego wpisu przekonamy się, że takie opinie nie mają żadnego oparcia w źródłach a są jedynie wynikiem kłamliwej powojennej propagandy oraz bezpodstawnych oszczerstw.

I. „Untermenschen”, czyli podludzie. Co Narodowi Socjaliści rozumieli pod tym pojęciem?
Współcześni mainstreamowi historycy kompletnie nie zdają sobie sprawy z faktu, że Narodowi Socjaliści termin „Untermenschen” używali niemal wyłącznie w kontekście politycznym/moralnym, rzadko kiedy zaś w odniesieniu do jakieś określonej grupy etnicznej. Hitler na przykład utożsamiał to pojęcie z przestępczością, politycznym niezdecydowaniem i z komunizmem (który charakteryzował jako ruch, który zaniża ludzkie standardy bytowe); nie stosował tego określenia wobec jakiejkolwiek rasy czy grupy etnicznej. W rzeczywistości nawet niemiecką burżuazję, która sprzeciwiała się NSDAP, przedstawiał jako „element podczłowieczeństwa”. Widzimy więc, że historycy błędnie utożsamiają termin „Untermenschen” z jakąkolwiek grupą etniczną, jak np. Żydzi czy Słowianie. [3]

II. Hitler o Polakach.
1. „Udało się nam przeprowadzić we właściwym czasie jedną z najbardziej ważkich poprawek historycznych. Skorygowaliśmy mianowicie błędną opinię, jakoby między obu narodami (tj. polskim i niemieckim) stale i na zawsze istniał stan wrogi, jako pewien rodzaj dziedziczności. Sądzę, że jest wprost przeciwnie: mimo wszelkich trudności istniejących pomiędzy obu narodami są one w interesie utrzymania kultury europejskiej zobowiązane do szerszej współpracy. Ustrój narodowo-socjalistyczny w Niemczech nie zaniecha niczego, co może się przyczynić do rozwoju tej współpracy, do przemienienia jej w trwałą przyjaźń.” – Adolf Hitler w wywiadzie przeprowadzonym przez Kazimierza Smogorzewskiego dla „Gazety Polskiej” (26 stycznia 1935)

2. „Pragniemy pogłębienia przyjaznych stosunków z Polską. (…) Uznajemy państwo polskie, jako ojczyznę wielkiego patriotycznego narodu ze zrozumieniem i serdeczną przyjaźnią szczerych nacjonalistów” – Adolf Hitler, przemówienie w Reichstagu 21 maja 1935 roku (3 dni po pogrzebie Marszałka Piłsudskiego).

3. Adolf Hitler, po obejrzeniu 10 października 1938 r. potężnych umocnień w pobliżu miasteczka Ceske Velenice, które tak hojnie przyznano Niemcom w Monachium, wygłosił przemówienie. Atakował Anglików („Słabi, dekadenccy, prowadzeni przez zdegenerowaną arystokrację”) i Francuzów („Łacińskie kundle i wazeliniarze”). Nagle wspomniał o Polakach: – Podziwiam Polaków. Nie dają się zastraszyć. Mogę być przyjacielem Polaków i powiadomię mojego dobrego przyjaciela Lipskiego (mówił o polskim ambasadorze w Berlinie), że może na mnie liczyć!

Kłamał? Nie. Wskazywał, w jaką stronę zamierza prowadzić swą politykę, w której Polska odgrywała bardzo istotną rolę. Uważał, że może dogadać się z naszym rządem. Dwa tygodnie później, 24 października 1938 roku, do Berchtesgaden przyjechał ambasador Józef Lipski. W pobliżu tego alpejskiego miasteczka miał swą oficjalną rezydencję Adolf Hitler, a to wskazywało, że wizyta polskiego ambasadora ma znaczenie szczególne. [4]

4. „Polacy w wielu miejscach walczyli odważnie. Ich najniższy stopień dowodzenia czynił desperackie wysiłki, średni stopień dowodzenia był zbyt mało inteligenty, zaś najwyższe dowództwo kiepskie, poniżej wszelkiej krytyki, ich organizacja była – polska! W tym mgnieniu oka niemalże około 300 000 polskich żołnierzy jest już w niemieckiej niewoli. Niemalże 2000 oficerów, wielu generałów dzieli ten sam los. Muszę jednak wspomnieć, że poza odwagą wykazaną przez wielu polskich żołnierzy, wiele polskich band dopuszczało się najbrudniejszych czynów.” – Adolf Hitler o polskich żołnierzach podczas kampanii wrześniowej. Przemówienie z Gdańska z 19 września 1939.

5. „Jeśliby żył jeszcze stary Piłsudski, nie wybuchałby prawdopodobnie polska wojna. Wprawdzie pod jego panowaniem również Niemcom nie powodziło się w Polsce zbyt dobrze, ale ich położenie było jednak przynajmniej znośne. O Gdańsku, korytarzu i łączności z Prusami Wschodnimi też się z nim można było porozumieć. Kiedy zamknął oczy, stosunki w Polsce przy jego następcach zmieniały się w sposób zasadniczy.” – Adolf Hitler w styczniu 1941 roku w rozmowie z bułgarskim premierem Bogdanem Fiłowem. [5] Inna, skrócona wersja cytatu: „Gdyby Piłsudski żył, do wojny z Polską nigdy by nie doszło.”

6. „Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie… Polacy według mojej opinii, oraz na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyjąc ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany. Na podstawie ostatnich badań, powadzonych przez Reichsrassenamt uczeni niemieccy doszli do przekonania, że Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo. Uczeni nasi doszli do wniosku, że połączenie niemieckiej systematyczności z polotem Polaków dałoby doskonałe wyniki” – memoriał Adolfa Hitlera do Heinricha Himmlera z 4 marca 1944 roku [za: „Głos Wielkopolski” nr 330 z 1947 roku].

Zarówno w „Mein Kampf” jak i w „Zweites Buch” (nieopublikowany sequel Mein Kampf) Hitler o Polakach wypowiadał się bardzo zdawkowo i wyłącznie w kontekście suchych faktów historycznych. Nie istnieją także żadne publiczne czy prywatne wypowiedzi Hitlera w których określał on by Polaków czy Słowian „podludźmi”.

III. Alfred Rosenberg o Słowianach w kontekście swoich teorii rasowych.
Alfred Rosenberg, obok Hitlera jeden z najważniejszych narodowosocjalistycznych ideologów, w swojej książce „Mit XX wieku” zaliczał Słowian (w tym Polaków) do rasy nordyckiej, czyli – w jego terminologii – do rasy aryjskiej (np. cyt. „Idee demokracji są ideami wschodniej rasy, nad którą wcześniej panowała rasa nordycka, do której należą północni Francuzi, Niemcy i Słowianie” – „Myth of the Twentieth Century” str. 141, ed. aryanism.net). Rosenberg był generalnie raczej pozytywnie nastawiony do Słowian a przypisywanie mu i narodowosocjalistycznej ideologii jakichkolwiek eksterminacyjnych planów, czy to ludności słowiańskiej czy żydowskiej, jest w świetle materiału źródłowego kompletnym kłamstwem. („Pomysł fizycznej eksterminacji Słowian i Żydów, czyli wymordowania całych narodów, nigdy nie przeszedł mi przez myśl i z całą pewnością w żaden sposób nie byłem zwolennikiem czegoś takiego. Byłem zdania, że kwestia żydowska powinna zostać rozwiązana poprzez stworzenie praw mniejszości, emigrację lub przesiedlenie Żydów na teren stworzonego dla nich państwa w ciągu dekady” – Rosenberg „Memoirs” s.145)

IV. Polacy w Wehrmachcie i Waffen SS
Szacuje się, że ok. 100 tys. Polaków spoza folkslisty służyło w Wehrmachcie, a jakieś kilka tysięcy polskich ochotników służyło w szeregach Waffen SS, co również znajduje potwierdzenie materiale źródłowym: „W Komunikacie Informacyjnym nr 3 za czas 031800 do 041800 [za czas od 3 sierpnia godz. 18.00 do 4 sierpnia godz. 18.00]” znajduje się zapis: „Dywizje SS mają pewien procent Ukraińców, Czechów i Polaków. 1 SS i 12 SS należą do tej grupy”. [6] W komunikacie mowa o 1 Dywizji Pancernej SS „Leibstandarte Adolf Hitler” oraz 12 Dywizji Pancernej „Hitlerjugend”, które w sierpniu 1944 r. walczyły w Normandii. Warto też wspomnieć tutaj o tzw. Legionie Orła Białego, polskiej jednostce wchodzącej w skład Wehrmachtu. Została stworzona w ramach operacji „Weisser Adler” i „Berta”. 23 października 1944 roku zatwierdzona prze OKH, a 24 października przez Adolfa Hitlera. Jako że cała kadra oficerska (złożona z Polaków) tego legionu należała do SS, planowano przekształcić tą jednostkę w dywizję Waffen SS Polen, jednak ostatecznie tego pomysłu nie zrealizowano.

V. Program eksterminacji Polaków?
Niektórzy propagandyści i pseudohistorycy w swych fantazjach posuwają się tak daleko, że stawiają nawet tezę, że Narodowi Socjaliści mieli jakiś plan eksterminacji Polaków. Dowodem na poparcie ich urojeń ma być tzw. cytat armeński oraz „3 miliony wymordowanych Polaków”. Ile w tym prawdy?

„Cytat armeński” to potoczna nazwa rzekomego przemówienia do dowódców Wehrmachtu w Obersalzbergu z 22 sierpnia 1939 (tzw. drugie przemówienie w Obersalzbergu), w którym to Hitler rzekomo nakazał „bezlitośnie zabijać wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci polskiej rasy i języka”. Autentyczność tego przemówienia jest mocno dyskusyjna, żeby nie powiedzieć, że to zwykła fałszywka. O dziwo nawet polityczny cyrk zwany Trybunałem Norymberskim odrzucił dokument z tym przemówieniem w związku z jego „wątpliwym pochodzeniem”: („Trybunał Norymberski przeanalizował dokument zawierający „cytat armeński” i zdecydował się odrzucić wykorzystanie go jako dowodu w związku z jego wątpliwym pochodzeniem – z angielskiej wikipedii). [7]

Zatem panowie eksterminacjoniści – może najpierw udowodnicie autentyczność dokumentu, którego używacie do udowadniania czegoś innego – programu eksterminacji Polaków? Bo wiecie, jeżeli ktoś używa niepotwierdzonej tezy w formie przesłanki, to popełnia błąd logiczny petitio principii.

Faktem jest, że Hitler rzeczywiście wygłosił 22 sierpnia 1939 w Obersalzbergu  przemówienie do dowódców Wehrmachtu, ale było to inne przemówienie, niż to, o którym jest mowa powyżej. W tym prawdziwym przemówieniu Hitler faktycznie wspomniał o Polsce. Jak możemy przeczytać w dokumencie o sygnaturze 1014-PS, Führer powiedział, że: „Naszym pierwszym zadaniem jest pokonanie Polski. Celem jest zniszczenie żywej siły, a nie osiągnięcie jakiejś wyznaczonej linii”. Cóż ten cytat oznacza? Z wyjaśnieniem śpieszy nam brytyjski historyk David Irving w swojej książce „Wojna Hitlera”. Na str. 719 (wyd. z 1997 r.) czytamy: „Słowa o ‚zniszczeniu wszystkiego co żywe’ (die lebendigen Krafte) w Polsce zostały błędnie zinterpretowane przez alianckich oskarżycieli w Norymberdze. W istocie Hitler wyartykułował jedynie zasadne założenia militarne, iż strategicznym celem kampanii ma być zniszczenie wroga, nie zaś osiągnięcie jakiejś z góry wyznaczonej na mapie linii. Zawodowi żołnierze w lot pojęli o co chodzi (patrz np. dziennik Blocka). Należy zauważyć, iż Hitler użył dokładnie tego samego sformułowania w swojej przemowie do generałów przed kontrofensywą w Ardenach 12 XII 1944″. Natomiast tzw. „drugie przemówienie w Obersalzbergu”, zawierające tzw. „cytat armeński”, to nic innego jak zwykłe historyczne fałszerstwo.

Obok tzw. cytatu armeńskiego, eksterminacjoniści bezustannie powtarzają jakoby to Narodowi Socjaliści wymordowali 3 miliony Polaków. Nieuprzedzony odbiorca z pewnością zastanowi się w jakich to okolicznościach tak wielu Polaków zostało rzekomo wymordowanych. Pomiędzy 1939 rokiem a powstaniem warszawskim, w którym śmierć poniosło ok. 180,000 Polaków, miały miejsca ataki partyzantów na Niemców, ale nie było żadnego konfliktu na dużą skalę. Nie ma żadnych twierdzeń o jakiejkolwiek masowej eksterminacji Polaków w obozach koncentracyjnych. Gdzie te 3 miliony Polaków miało zostać zamordowanych? Żaden historyk nigdy nie podjął poważnej próby wykazania prawdziwości tej liczby. [8]

Niestety dla eksterminacjonistów, nie istnieje nawet jeden dokument, który potwierdzałby ich fantasmagorie o „eksterminacji Polaków” a liczba „3 miliony Polaków” to taki sam propagandowy wymysł jak „6 milionów Żydów”.

Podsumowanie
Jeżeli spróbowalibyśmy zestawić popularne opinie o stosunku Hitlera i Narodowych Socjalistów wobec Polaków i Słowian z faktami przedstawionymi w tym wpisie to wyszłoby nam mniej więcej coś takiego:

1. Hitler uważał Polaków za podludzi a jednocześnie za najinteligentniejszy naród Europy. Ojczyznę tych podludzi, czyli państwo polskie, uważał za ojczyznę wielkiego patriotycznego narodu zaś w latach 30. pragnął pogłębienia przyjaznych stosunków z tymi podludźmi, czemu wielokrotnie dawał wyraz w swoich wypowiedziach.

2. Rosenberg uważał Słowian za podludzi i jednocześnie klasyfikował ich jako Aryjczyków.

3. Narodowi Socjaliści uważali Polaków za podludzi i jednocześnie ochoczo i licznie przyjmowali ich w szeregi Wehrmachtu czy Waffen SS, nawet do tak prestiżowych dywizji jak elitarna 1 Dywizja Leibstandarte SS Adolf Hitler, która była gwardią przyboczną samego Führera!

Wynika z tego, że albo Hitler i Narodowi Socjaliści cierpieli na jakiś ciężki rodzaj schizofrenii albo teza, że Polacy byli dla Narodowych Socjalistów podludźmi została po prostu wyssana z palca i nie ma żadnego umocowania w źródłach.

Przypisy:

2. Bogdan Musiał: Niemiecka polityka narodowościowa w okupowanej Polsce w latach 1939–1945. W: Pamięć i sprawiedliwość. Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej nr 2/06/2004. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2004, s. 17

3. Veronica Clark „Black nazis II: Ethnic Minorities and Foreigners in Hitler’s Armed Forces: The Unbiased History” str. 86


5. Staatsmänner und Diplomaten bei Hitler. Vertrauliche Aufzeichnungen über Unterredungen des Auslandes 1930–1941, hrsg. von A. Hillgruber, Bd. I, Frankfurt a.M. 1967, s. 416.



8. Enzyklopaedie des Holocaust (autorstwa Israela Gutmana, Eberharda Jäckela et al., wydana w Argon, 1993, str. 399) twierdzi, że „ponad 3 miliony Żydów zostało zabitych w obozach zagłady, jak również tysiące Cyganów i sowieckich jeńców wojennych”. Nie ma tam żadnej wzmianki o eksterminacji Polaków. (Jurgen Graf „Hoax or Holocaust” str. 24, 30)

Źródło:

Art - Józef Piłsudski i Adolf Hitler



Józef Piłsudski i Adolf Hitler


Józef Piłsudski był człowiekiem, który w największym stopniu przyczynił się do stworzenia niepodległej Rzeczypospolitej. Jako Naczelnik Państwa, Piłsudski poprowadził wojsko polskie do zwycięstwa nad bolszewikami w wojnie polsko-sowieckiej. Po wojnie wycofał się z polityki tylko po to, by do niej powrócić w trakcie przewrotu majowego. I chociaż odmówił przyjęcia tytułu prezydenta, pozostał najbardziej wpływowym politykiem w Polsce i sprawował władzę twardą ręką aż do swojej śmierci w 1935.

Piłsudski nie ufał aliantom. Wierzył, że aby niepodległa Rzeczypospolita mogła przetrwać, Polska musi znaleźć silnego sojusznika. Sojusz z komunistami ze Związku Radzieckiego nie wchodził dla niego w grę.
Jak tylko Hitler doszedł do władzy, Piłsudski zaczął dążyć do poprawy polsko-niemieckich relacji, czego zwieńczeniem był polsko-niemiecki pakt o nieagresji z 1934 r.

Adolf Hitler nie był polonofobem
Wbrew powszechnemu przekonaniu, Adolf Hitler nie żywił nienawiści do Polaków. Nawet jeżeli początkowo odczuwał do Polaków pewną niechęć (zwłaszcza przed 1920 r., kiedy to duża liczba Polaków zdezerterowała z niemieckiej armii), to jego opinia zmieniła się całkowicie, kiedy Polska odniosła zwycięstwo w wojnie polsko-bolszewickiej.

1. Hitler był bardziej Austriakiem, jak Prusakiem. W przeciwieństwie do postawy junkrów i Niemców ze wschodnich części Rzeszy, pruska nienawiść do Polaków podsycana przez stulecia konfliktów, była obca dla Hitlera. W konsekwencji, kwestia korytarza łączącego Prusy Wschodnie z resztą Niemiec była dla Hitlera sprawą drugorzędną.

„Ze wszystkich Niemców, wierzcie mi lub nie, Hitler jest najbardziej umiarkowanym człowiekiem w sprawie Gdańska i Korytarza Gdańskiego” – Sir Neville Henderson, brytyjski ambasador w Berlinie, 16 sierpnia 1939.

2. Hitler był zagorzałym antykomunistą i w związku z tym widział w Polsce potencjalnego sojusznika. Był pod dużym wrażeniem zwycięstwa Polski w wojnie polsko-bolszewickiej. Hitler bez wątpienia szczegółowo śledził przebieg wojny, gdyż wiedział, że ewentualna porażka Polski spowodowałaby triumf komunistycznej rewolucji w Niemczech i rozprzestrzenienie się komunizmu w całej Europie Środkowej. To właśnie zwycięstwo Polski w wojnie z komunistami sprawiło, że odtąd Hitler pozytywnie postrzegał Polskę, jej wojsko, a przede wszystkim jej przywódcę – Józefa Piłsudskiego.

3. Adolf Hitler szanował przywódcę Polski, Marszałka Piłsudskiego. Dla przyszłego Führera, Piłsudski był pogromcą komunistów jak również wzorowym przywódcą, który sprawował władzę twardą ręką. W 1930 roku Piłsudski był jednym z pierwszych, jak nie pierwszym europejskim przywódcą, który przewidywał wzrost znaczenia Narodowego Socjalizmu. Nie bez znaczenia był fakt, który Piotr Zychowicz przytacza za emigracyjnym historykiem Piotrem Wandyczem, że Piłsudski jeszcze przed dojściem do władzy Hitlera, wysłał do przywódcy NSDAP swojego tajnego wysłannika. Wysłannik ten przedstawił Hitlerowi propozycję następującą: po pierwsze, zwrot w stosunkach polsko-niemieckich, a po drugie: pakt antysowiecki. Na odchodnym ów tajny agent przekazał informacje od Piłsudskiego: „Niech pan powie panu Hitlerowi, że się musi pośpieszyć. Jestem już stary.” W rozmowie z emisariuszem Adolf Hitler miał powiedzieć: „Zdecydowałem się przyjąć ofertę Piłsudskiego i jak tylko dojdę do władzy, podpiszę dziesięcioletni pakt z Polską. Jak wielki wpływ będzie miał ten pakt na losy Niemiec i całego świata! Niemcy znów będą mogły zawierać sojusze – Niemcy wyciągną dłoń do swoich dawnych wrogów!”

Hitler był szczerze zasmucony wieścią o śmierci Marszałka Piłsudskiego w 1935 roku:

„Głęboko poruszony wiadomością o zgonie Marszałka Piłsudskiego wyrażam Waszej Ekscelencji i rządowi polskiemu najszczersze wyrazy współczucia moje i rządu Rzeszy. Polska traci w powołanym do wieczności Marszałku twórcę swego nowego państwa i swego najwierniejszego Syna. Wraz z narodem polskim również naród niemiecki obchodzi żałobę z powodu śmierci tego wielkiego Patrioty, który przez swą pełną zrozumienia współpracę z Niemcami oddał nie tylko wielką usługę naszym krajom, ale przyczynił się ponadto w sposób jak najbardziej wartościowy do uspokojenia Europy.


Napisał również list z kondolencjami do żony Marszałka, Aleksandry Piłsudskiej:

„Smutna wiadomość o zgonie Pani małżonka, jego ekscelencji Marszałka Piłsudskiego, dotknęła mnie bardzo boleśnie. Wielce szanowna, czcigodna Pani oraz Jej Rodzina zechce przyjąć wyrazy mojego głębokiego współczucia. Postać Zmarłego zachowam w swojej wdzięcznej pamięci.”


Hitler uczestniczył również we mszy świętej na cześć Marszałka, jaką odprawiono 18 maja 1935 r. w Katedrze św. Jadwigi w Berlinie przy symbolicznej trumnie Józefa Piłsudskiego. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele III Rzeszy m.in. Joseph Goebbels, Konstantin von Neurath oraz wysocy przedstawiciele NSDAP i Wehrmachtu

Hermann Göring na pogrzebie Marszałka Piłsudskiego w Krakowie

Jeszcze nawet w 1941 roku w niemieckich lokalach SS często można było spotkać portret Marszałka wiszący obok portretu kanclerza Adolfa Hitlera a niemiecka propaganda nigdy nie obróciła się przeciwko Piłsudskiemu. W styczniu 1941 roku, w rozmowie z bułgarskim premierem Bogdanem Fiłowem, Hitler stwierdził:  „Jeśliby żył jeszcze stary Piłsudski, nie wybuchałby prawdopodobnie polska wojna. Wprawdzie pod jego panowaniem również Niemcom nie powodziło się w Polsce zbyt dobrze, ale ich położenie było jednak przynajmniej znośne. O Gdańsku, korytarzu i łączności z Prusami Wschodnimi też się z nim można było porozumieć. Kiedy zamknął oczy, stosunki w Polsce przy jego następcach zmieniały się w sposób zasadniczy.”

 Tuż po wkroczeniu wojsk niemieckich do Krakowa w 1939 Adolf Hitler rozkazał wystawić wartę honorową przy grobie Marszałka Piłsudskiego.

Hitler przed popiersiem Józefa Piłsudskiego

Polska w niemieckiej propagandzie
„Pragniemy pogłębienia przyjaznych stosunków z Polską (…) Uznajemy państwo polskie, jako ojczyznę wielkiego patriotycznego narodu ze zrozumieniem i serdeczną przyjaźnią szczerych nacjonalistów” – Adolf Hitler, przemówienie w Reichstagu 21 maja 1935 roku (3 dni po pogrzebie Marszałka Piłsudskiego).
W latach 1933-1939 niemiecka prasa przedstawiała Polskę w pozytywnym świetle. Po podpisaniu polsko-niemieckiego paktu o nieagresji jakakolwiek antypolska propaganda została zakazana przez Adolfa Hitlera. Ta postawa względem Polski trwała do czasu aż polski Minister Spraw Zagranicznych odmówił współpracy z Niemcami i wszedł w antyniemiecki sojusz.

 Niemiecki satyryczny magazyn polityczny „Kladderadatsch”. Karykatura z 10 grudnia 1933 roku. Do podpisania porozumienia między Warszawą a Berlinem brakowało jeszcze półtora miesiąca, odprężenie było już jednak faktem. Napis u góry: „Niemiecko-polski pakt o nieagresji”, u dołu: „albo galijskie wylewanie żółci”.

„Na politycznym gwiazdozbiorze zaobserwowano wyjątkowe zjawisko. Jeden z satelitów planety Francja wypadł z orbity. Prawdopodobnie w 1933 roku przyciągnęła go nowa potężna gwiazda – Niemcy”. „Kladderadatsch”, 14 października 1934



„Przezwyciężone uprzedzenia (Część prasy francuskiej wciąż jeszcze podaje w wątpliwość dobre stosunki niemiecko-polskie)”. Symbolizujący Niemcy Michel mówi do polskiej dziewczyny: „Widzisz, Marinko, im nie przeszkadza nawet pianie koguta!” „Kladderadatsch”, 28 lipca 1935

Józef Piłsudski w propagandzie niemieckiej
W prasie niemieckiej Marszałek był przedstawiany jako genialny przywódca i taktyk, który rozwinął duże umiejętności przewidywania przyszłych zdarzeń. Gazety podkreślały jego charyzmę, walkę dla narodu, jego autorytarny styl rządzenia i niechęć do Związku Radzieckiego. Był wychowawcą swojego narodu, osobą o historycznych zasługach, takich jak zwycięstwo nad Sowietami w 1920 roku i zlikwidowanie parlamentarnego sabatu czarownic.

21 maja 1935 roku Göring wychwalał w Reichstagu dokonania Marszałka: My Niemcy wychowani i wyrastający w narodowo-socjalistycznym światopoglądzie mamy szczególne zrozumienie dla osobowości wielkiej miary (…) Doceniając wielkość postaci Marszałka, zdajemy sobie również sprawę, że należał on do tych mężów stanu, którzy występowali energicznie na rzecz pokoju, a jednym z widocznych dokonań pokojowych stał się jego wkład w dzieło niemiecko – polskiego porozumienia.

Po śmierci Piłsudskiego ukazały się jego biografie, wydany został również zebrany przez Heinricha Koitza zbiór pism Piłsudskiego. Hermann Göring we wstępie do książki napisał: Marszałek Piłsudski był mężem stanu. Poznałem go osobiście i byłem pod wrażeniem siły jego osobowości. W bezinteresownym i całkowitym oddaniu pracował dla swojej ojczyzny. W czasach, w których przyszło mu żyć, wszedł w mitycznej wielkości w historię swojej ojczyzny.

Swój wstęp o Piłsudskim napisał też gen. Friedrich von Rabenau: Jego życie było bohaterskie i namiętne niczym Appassionata Beethovena, o której się mówi, że człowiek staje się odważniejszy, kiedy się jej słucha. Człowiek staje się odważniejszy, kiedy rozmyśla nad słowami i czynami Marszałka Piłsudskiego.

Co poszło nie tak?
Józef Beck został ustanowiony przez Józefa Piłsudskiego ministrem spraw zagranicznych Rzeczypospolitej. Chociaż uważał się za ucznia Piłsudskiego, po śmierci Marszałka zboczył z kursu, który wyznaczył mu jego nauczyciel. Był powszechnie nielubiany oraz nie budził zaufania przedstawicieli innych rządów. Był człowiekiem wyniosłym a swoje poglądy opierał na błędnych założeniach. Na przykład jedną z najbardziej oburzających dla niego rzeczy był fakt, że podczas wizyty dyplomatycznej we Francji, francuski minister spraw zagranicznych nie przybył powitać go osobiście na stacji kolejowej.

W kwietniu 1939 roku Beck spotkał się z Ribbentropem, który zaproponował porozumienie w myśl którego Polska zwróciłaby Rzeszy Wolne Miasto Gdańsk i przyłączyłaby się do paktu antykominternowskiego. W zamian Polska miała by prawo prowadzić interesy w Gdańsku i zarządzać niezależnym portem. W przypadku sowieckiego ataku Polska miałaby otrzymać Ukrainę oraz znaczne obszary na Białorusi i Litwie. Beck odmówił.

Bezmyślność Becka w podejmowaniu decyzji była najbardziej widoczna na przykładzie jego komentarzy na temat Niemiec. Stwierdził między innymi, że „Niemcy to papierowy tygrys z 9 dywizjami” (tak, Beck był przekonany, że siła niemieckiej armii w 1939 roku jest podobna do tej, którą prezentowała w 1933 roku) oraz, że w przypadku niemieckiego ataku, wojsko polskie zdobędzie Berlin w przeciągu dwóch tygodni. Kiedy Wielka Brytania udzieliła Polsce gwarancji Becka rozpierała wręcz duma.

„Nie uważamy, że gwarancja będzie nas wiązać” – Lord Halifax o gwarancji z 31 marca 1939

„Nasza gwarancja nie mogła dać Polsce żadnego możliwego zabezpieczenia w przypadku jakiegoś bliskiego ataku na nią. Można powiedzieć, że postawa Chamberlaina w stosunku do Polski była okrutna, a nawet cyniczna” – Alexander Cadogan, brytyjski dyplomata

Niemcy odpowiedziały na to podpisaniem paktu Ribbentrop-Mołotow. Adolf Hitler i niemiecka propaganda zwróciły się przeciwko Polsce, ale ten zwrot nie był nigdy spowodowany jakąś wewnętrzną nienawiścią wobec Polaków. Niemiecka propaganda przedstawiała wynikłą sytuacją jako możliwą do uniknięcia i w dalszym ciągu pozytywnie akcentowała postać Piłsudskiego.

 Wiosną 1939 roku, po dokonaniu przez Polskę pro-zachodniego zwrotu, niemiecka prasa zaczęła atakować Rzeczpospolitą. „Duch Piłsudskiego. Piłsudski w sierpniu 1920 roku pokonał pod Warszawą Rosję sowiecką”. Marszałek do Becka, który właśnie podpisał porozumienie z Brytyjczykami: „Prowadząc taką politykę, nigdy bym nie wygrał bitwy warszawskiej”. „Kladderadatsch”, 11 czerwca 1939

Film pokazujący Wehrmacht w Krakowie przy grobie Marszałka Piłsudskiego


Źródła:
Adolf Hitler – Wiedereinfuehrung der Wehrpflicht 1935-05-21
Piotr Zychowicz – Pakt Ribbentrop-Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki
Eugeniusz Cezary Król – Polska i Polacy w propagandzie narodowego socjalizmu w Niemczech 1919-1945
Josef Piłsudski – Erinnerungen und Dokumente, Essen 1935
Mieczysław Pruszyński – Tajemnica Piłsudskiego
Narodowe Archiwum Cyfrowe

Źródło: